Duże długi małych firm–czy rośnie liczba niewypłacalnych przedsiębiorców?

14 grudnia 2019
Duże długi małych firm–czy rośnie liczba niewypłacalnych przedsiębiorców?
Mikro i małe firmy to ta grupa przedsiębiorców, którzy są najbardziej obarczeni ryzykiem niewypłacalności. Liczenie się z każdym groszem i niestabilność bazy kontrahentów powoduje, że wszelkie zmiany ustawodawcze i podwyżki opłat odbijają się bezpośrednio na budżecie firmowym.
  • Mały znaczy zadłużony?
  • W czym tkwi diabeł?
  • Na ratunek braciom mniejszym w biznesie

Mały znaczy zadłużony?

Wzrok ekonomistów i analityków jest szczególnie skierowany w stronę jednoosobowych działalności gospodarczych, które najintensywniej odczują serię podwyżek w nadchodzącym czasie. Niepomyślne prognozy mają swoje odzwierciedlenie w bazie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, według którego ponad ¾ zadłużonych firm to właśnie najmniejsze biznesy oparte na jednej osobie właściciela. Z długiem łącznym na kwotę ponad 5 miliardów złotych plasują się w czołówce dłużników przedsiębiorczości krajowej. Na przestrzeni ostatniego pięciolecia mówi się o lawinowym przyroście niewypłacalnych, których zadłużenie wzrosło o 174 procent.

W czym tkwi diabeł?

Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Okazuje, że przyczyną rosnącego zadłużenia może być zarówno fiasko źle obranego kursu inwestycyjnego, ale i nadmierny optymizm, niepoparty żadnymi solidnymi obliczeniami, czy brak płatności ze strony dużych kontrahentów. Sektor handlowy, budowlany, ale i przewoźnicy–to czołówka nieregularnie opłacanych firm. Długi wobec banków, operatorów telefonii komórkowych, czy firm leasingowych najbardziej pogrążają małych przedsiębiorców. Dlaczego kryzys finansowy dotyka właśnie najmniejszych? Na większą podatność JDG (jednoosobowych działalności gospodarczych) na popadanie w długi oraz zwiększone zagrożenie utraty dorobku życia wskazuje Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy: „Osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą za zobowiązania firmy odpowiada całym swoim majątkiem. W sytuacji zadłużenia naraża na straty finansowe siebie i swoich najbliższych”.

Na ratunek braciom mniejszym w biznesie

Ratunkiem dla rosnącej liczby dłużników mogą być zmiany w prawie upadłościowym chroniącym przedsiębiorcę w dołku finansowym, czy ustawa antyzatorowa, skracająca termin zapłaty transakcji między małymi a dużymi firmami i tym samym gwarantująca płynność finansową mniejszym partnerom biznesowy. O dodatkowym narzędziu wspomniał także Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy: „Dodatkowym ułatwieniem dla najmniejszych firm jest już działająca ulga na złe długi. Dzięki niej wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu płatności, może pomniejszyć podatek dochodowy o kwotę wierzytelności, ponieważ realnie tego dochodu nie otrzymał, a musiał zapłacić podatek od wystawionej faktury. Trzeba jednak pamiętać, że przedsiębiorcy sami w tej sprawie muszą zgłosić się do swojego urzędu skarbowego”.

Mały nie znaczy biedny. Zaradność wyrażona znajomością narzędzi finansowych i prawnych do rozważnego gospodarowania środkami. To może okazać się sposobem na uniknięcie zapisania się na niechlubnych kartach jakiejkolwiek bazy nierzetelnych przedsiębiorców.

Czytaj także