Egzekucja komornicza. Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

18 marca 2020
Egzekucja komornicza. Wszystko, co musisz o niej wiedzieć
Egzekucja komornicza stanowi ostatni etap windykacji należności. Stosuje się ją wówczas, gdy wszelkie zabiegi windykacyjne nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Nie jest z pewnością zjawisko, które standardowo wpisujemy w scenariusz prowadzenia własnej działalności. Warto jednak wiedzieć, gdzie kończy się drobna zaległość wobec kontrahenta, a zaczyna poważna przepychanka z komornikiem. Sprawdź, kiedy możesz mieć z nią do czynienia i dlaczego wzbudza tak wiele emocji.
  • Kwit na zajęcie
  • Zabiera, zajmuje, czy rujnuje?
  • Jakim prawem?

Kwit na zajęcie

W efekcie egzekucji komorniczej ruchomy i nieruchomy majątek dłużnika zostaje zajmowany na poczet zaciągniętych zobowiązań. Podstawą do dokonania takiej czynności jest dokument sądowy uprawniający komornika do zajęcia. Jest on wystawiany na wniosek wierzyciela, któremu dług nie został spłacony. Był ów kwit był skutecznym, musi bezwzględnie posiadać klauzulę wykonalności z sądu, bądź banku. Wraz końcem bezskutecznych działań windykatora kończy się również arsenał środków perswazji wobec dłużnika. Komornik bowiem to funkcjonariusz publiczny, który w przeciwieństwie do windykatora, egzekwuje, a nie prosi i nakłania. Wierzyciel zaopatrzony w dokument z tytułem wykonawczym, składa wniosek do komornika sądowego o przymusowe wykonanie tytułu egzekucyjnego. Siłowy charakter czynności jest z zasady wpisany w definicję egzekucji komorniczej. Zadaniem komornika działającego na zlecenie wierzyciela jest szybkie, sprawne i skuteczne przeprowadzenie procesu. Decydentem w tej ścieżce jest wierzyciel, jednak pieczę nad merytoryczną poprawnością działań sprawuje sąd rejonowy.

Zabiera, zajmuje, czy rujnuje?

Wierzyciel może dochodzić spłaty zobowiązań z różnego rodzaju majątku dłużnika. O jego charakterze decyduje wierzyciel, a nie sam komornik. Zajęte mienie zostaje finalnie oddane na licytację publiczną po dokonaniu wyceny przez sądowego rzeczoznawcę. Nie raz słyszy się o zajmowanych nieruchomościach, samochodach, czy innych elementach wyposażenia, które następnie są licytowane. Wielu też spotkało się z zajmowaniem wpływów, tj. pensji, emerytur, rent na poczet długu. Wtedy też określa się to kolokwialnie, że komornik „wsiadł” na wypłatę. Nie może to jednak być kwota przekraczająca połowę poborów. O zajęciu wypłaty nie będzie mowy, gdy pensja jest mniejsza niż najniższa jej ustawowa wysokość. Sprzęty AGD, RTV, auto, mieszkanie, działka, czy obrazy–to może zostać zabrane przez komornika. Wśród rzeczy, które nie podlegają egzekucji, znajdują się m.in. produkty lecznicze, zapasy żywności i opału starczające na 1 miesiąc przeżycia, czy żywy inwentarz niezbędny do wyżywienia członków rodziny dłużnika.

Jakim prawem?

Egzekucja komornicza przeciętnemu obywatelowi kojarzy się z przepychankami, niepozbawionymi emocji, w której uzewnętrzniają się częstonajgorsze ludzkie instynkty. Wtedy też zaczyna się dyskusja o granicach etyki zawodu komornika i potrzebie ucywilizowania tego procesu. Trzeba jednak pamiętać, że takie czynności to ostateczność, więc dobrze, by wszyscy uczestnicy procesu, tj. dłużnik, wierzyciel, sąd i komornik współpracowali, mimo jego oczywistego tragicznego wymiaru. Szacunek do racji każdej ze stron jest ważny, ale najważniejsze jest respektowanie prawa, które powinno być obiektywnym wyznacznikiem właściwego kierunku działania.

Czytaj także