Ekoakcje największych. Marketing, czy realna pomoc?

14 grudnia 2019
Ekoakcje największych. Marketing, czy realna pomoc?
Walka o środowisko trwa. Zła jakość powietrza, nadmierne zużycie plastiku, czy marnowanie wody stały się faktem. Następstwo złych nawyków społeczeństwa konsumpcyjnego przerodziło się w globalne zjawisko niszczenia naturalnych zasobów. Coraz wyraźniej widać zaangażowanie instytucji państwowych, organizacji pozarządowych i prywatnych firm w działalność na rzecz poprawy jakości powietrza, czy w edukację ekologiczną. W poczuciu odpowiedzialności i z większej mocy sprawczej rozpoczęła się medialna i społeczna walka o zmianę myślenia o środowisku i podejścia do ekotematów.
  • Szczytne cele, czy pobożne życzenia?
  • Kredyt (eko) zaufania

Szczytne cele, czy pobożne życzenia?

Głównym założeniem takich kampanii jest uświadomienie Polakom wagi pojedynczych działań i wyborów. Moc tkwi w codziennych dobrych nawykach, uaktywnieniu własnego „radaru” na marnowanie wody i prądu, czy segregację śmieci. A także podniesienie świadomości w zakresie bezpośredniego wpływu spalin z naszego auta, czy komina, na jakość powietrza, którym oddychamy. Ograniczenie ruchu kołowego do minimum, tworzenie zielonych stref w miastach, czy kupowanie z głową, szczególnie produktów reużywalnych. To tylko niektóre z założeń akcji ekologicznych, wspieranych przez przedstawicieli biznesu.

Kredyt (eko) zaufania

Już dziś w niektórych mniejszych firmach zamienia się plastikowe kubeczki na wodę na szklane bidony, a klienci firm coraz bardziej zaczynają się przyzwyczajać do dokumentów w formie elektronicznej. Nie brak też energooszczędnego oświetlenia, aut z ekologicznych (hybrydowych i elektrycznych) oraz przykładów korzystania z odnawialnych źródeł energii. Jeden z wiodących banków w Polsce dzięki udziałowi dzieci w reklamie, stara się dotrzeć do szerokiego grona konsumentów-rodziców. Promuje także udzielanie bezprowizyjnych kredytów na cele ekologiczne oraz finansuje półgodzinną przejażdżkę elektrycznym skuterem, czy hulajnogą. Inny przedstawiciel sektora bankowego postawił z kolei na spektakularną odsłonę swojej aktywności ekologicznej. Reklamując się, jako bank zielonych zmian, stawia na tworzenie wielkich ogrodów tlenowych. Patronując akcji sadzenia 50 000 drzew tlenowych, przekonują o potrzebie eliminacji szkodliwego dwutlenku węgla. Hasłem „Wszystko zaczyna się od Ciebie” przypominają: „Klimat Ziemi zmienia się na naszych oczach, wpływając na ceny żywności. Jeśli nic z tym nie zrobimy, za kilkanaście lat niektóre produkty mogą być niewyobrażalnie drogie, a inne całkowicie niedostępne”. Oba wspomniane wyżej banki poinformowały również o zaprzestaniu bądź ograniczeniu finansowania wszelkich projektów budowy nowych inwestycji węglowych.

Ekowizerunek jest tym, czego aktualnie oczekuje konsument. Pytanie tylko, czy aktywności podjęte przez wielkie korporacje, są tylko ukierunkowanym na zysk działaniem marketingowym, czy powodowane są realną potrzebą zmian? W modzie na eko nie ma nic złego. Ważne, tylko by stała się modą ponadczasową.

Czytaj także