Polska, czy zagranica? Zobacz, czy emigracja zarobkowa wciąż się opłaca

14 października 2019
Polska, czy zagranica? Zobacz, czy emigracja zarobkowa wciąż się opłaca
Za chlebem, za lepszym życiem, a może za miłością. Powody długotrwałego wyjazdu za granice mogą być różne, lecz wciąż dominuje argument wyższej płacy. Zarobi, zje i jeszcze do Polski przywiezie–takie powszechne przekonanie panowało o ludziach podejmujących pracę na emigracji. Okazuje się, że taki pogląd nie stracił na aktualności, mimo kosztów, o których się dotąd nie wspominało (rozłąka, koszty utrzymania, brak asymilacji z otoczeniem). I choć zjawisko wyrównywania europejskich standardów pracowniczych stało się faktem, zagranica nie traci pozycji lidera w rankingu najatrakcyjniejszej oferty zarobkowej wśród Polaków.
  • Statystyczny emigrant
  • Krajowe skutki zagranicznych wyjazdów
  • Polski raj na europejskiej ziemi

Statystyczny emigrant

Kiedyś statystyczny emigrant to człowiek bez perspektyw, który w kraju może liczyć na pensję w okolicach najniższej krajowej. Dziś za granicami kraju znajduje się 2,5 mln Polaków, wśród których jest spora rzesza wykształconych, świeżo upieczonych absolwentów, którzy chcą zyskać doświadczenie zawodowe na otwartym na nich i przyjaznym rynku pracy. A to właśnie oferują Niemcy, Wielka Brytania i Holandia, które najchętniej wybierają rodacy na miejsce tymczasowego pobytu. Nie brakuje też amatorów skandynawskich destynacji zarobkowych. Mimo pojawiających się opinii i masowych powrotach Polaków z emigracji, szacunki Głównego Urzędu Statystycznego pokazują jednoznacznie, że liczba Polaków przebywających poza granicami kraju wzrosła o 1%. Szeregi zagranicznych pracowników zasilili solidnie wykształceni młodzi ludzie, szczególnie z branży produkcyjnej, budownictwa, czy decydujących się na opiekę nad dziećmi, czy osobami starszymi.

Krajowe skutki zagranicznych wyjazdów

Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej to był ten moment, kiedy emigracja realnej siły roboczej za granicę kraju pogłębiła niedobory kadrowe w Polsce, ale i uruchomiła masowe zjawisko odpływu środków z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Obecnie braki są stopniowe wypełniane przez naszych wschodnich sąsiadów, lecz nie jest to taka skala, by mówić o wyrównaniu bilansu na korzyść polskiej gospodarki. Pozostaje jeszcze kwestia migracji Ukraińców i Białorusinów dalej na Zachód, skuszonych wyższymi poborami, czy bezsprzecznie lepszymi warunkami pracy.

Polski raj na europejskiej ziemi

Najlepszą diagnozę stawia Michał Boni, który wskazuje drogę, którą powinna podążyć Polska, by stać się na tyle atrakcyjnym krajem dla młodych, by emigracja stała się zjawiskiem niszowym: „Programy skierowane do ludzi młodych, bo oni w dużej większości są gotowi do wyjazdu, mają powodować, że łatwiej im będzie o pracę, a także o stabilność pracy. To jest istotne – nie może być bowiem takiej sytuacji, w której młodzi ludzie będą mieli poczucie, że w Wielkiej Brytanii znajdą trwałe i stabilne zatrudnienie łatwiej niż w Polsce ”.

Czytaj także