Przyszłoroczne podwyżki gwoździem do trumny małych przedsiębiorców

16 września 2019
Przyszłoroczne podwyżki gwoździem do trumny małych przedsiębiorców
Już od jakiegoś czasu w mediach słychać informacje o nadchodzących zmianach w cenniku energii elektrycznej oraz składkach ZUS. Planowana rewolucja ma dotyczyć głównie przedsiębiorców i to oni podnoszą argument rychłej nieopłacalności własnego biznesu. Początek roku 2020 może okazać się wyjątkowo niepomyślny pod względem finansowo-podatkowym.
  • Obniżka kosztem podwyżki
  • Unijny wampir energetyczny
  • Wnioski ostatniej szansy

Obniżka kosztem podwyżki

Nie dla wszystkich ustawodawca przewidział czarny scenariusz. Założenia przyszłorocznego budżetu jasno mówią o wzroście płacy minimalnej do kwoty 2450 zł brutto. Są to pomyślne wieści dla najmniej zarabiających. Leż wzrost o 200 zł w stosunku do roku poprzedniego oznacza wyższe składki ZUS dla pracodawcy. Prognozy Ministerstwa Finansów na 2020 rok dotyczą również wzrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia do kwoty 5227 zł, czyli automatycznemu zwiększeniu ulega składka ZUS. Dodatkowo mówi się o podwyższeniu składki zdrowotnej, co również nie wróży obniżki wydatków przedsiębiorcy. Wzrost powyższych kwot może sprawić, że najmniejsi, którzy liczą każdy grosz, szczególnie w niezbędnych kosztach osobowych, zostaną zmuszeni do redukcji zatrudnienia kosztem zmniejszenia zakresu usług, czy wzięcia dodatkowych obowiązków na swoje barki, jako właściciela.

Unijny wampir energetyczny

Zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi energetyki, od 1 lipca tego roku brak już taryfy ulgowej dla średnich i dużych przedsiębiorców w kwestii opłat za energię elektryczną. Stale rosnące koszty utrzymania elektrowni opartych na węglu związane są z niemałymi opłatami za zbyt wysoką emisję CO2. Pomoc publiczna dla wybranych grup w ramach akceptowanego przez Komisję Europejską pułapu skończyła się w pierwszym półroczu tego roku. Objęła ona jednostki samorządu terytorialnego oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. Obecnie ceny rynkowe obowiązują wszystkie firmy, co odbije się w szczególności na marketach, a w konsekwencji na klientach, którzy odczują realny wzrost cen towarów. Mało opłacalne stanie się z czasem stosowanie paliwa węglowego, a najmniej rentowne kopalnie przestaną prosperować.

Wnioski ostatniej szansy

29 lipca upłynął termin, w którym przedsiębiorcy mogli składać tzw. oświadczenie odbiorcy końcowego o utrzymanie do końca bieżącego roku cen energii na poziomie tych z roku poprzedniego. Jednakże tylko mikro i małe przedsiębiorstwa, szpitale, jednostki samorządu terytorialnego, czy inne państwowe jednostki organizacyjnie znalazły się w tej wyselekcjonowanej grupie. Pozostała grupa przedsiębiorstw musi radzić sobie sama i zwyczajnie wkalkulować w zwiększone koszty energii w budżet firmowy.

Rok 2020 przyniesie wiele zmian dla polskich przedsiębiorców. Pytanie tylko, jak planowane podwyżki przełożą się na rentowność firm i czy rynek faktycznie wyeliminuje tylko słabych graczy, czy również tych startujących z pomysłem bez wielkiego zaplecza finansowego.

Czytaj także