Uciążliwa działalność gospodarcza sąsiada. Dowiedz się, czy nim nie jesteś

18 marca 2020
Uciążliwa działalność gospodarcza sąsiada. Dowiedz się, czy nim nie jesteś
Dobry sąsiad to prawdziwy skarb. Domu przypilnuje, złodziei przegoni, a czasem nawet przesyłkę pod naszą nieobecność odbierze. A jeśli przy tym on ani jego psy i dzieci i znajomi nie zakłócają ciszy nocnej, może stać się najlepszym kompanem w naszej codzienności. No właśnie–jeśli. Zatem w sytuacji, w której ty albo twój sąsiad prowadzicie działalność gospodarczą, która potencjalnie może komuś przeszkadzać, przeczytaj, co na ten temat mówią przepisy i zbuduj poprawne relacje z inwestorami zza ściany, czy płotu.
  • Wolnoć Tomku w swoim firmowym domku
  • W granicach prawa budowlanego
  • Z odsieczą bezradnym

Wolnoć Tomku w swoim firmowym domku

W ustawie z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, która reguluje podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie znajdziemy informacji na temat uciążliwości działalności gospodarczej. Prawo do zakładania firmy jest ogólnodostępne, więc wszelkie przekroczenie norm spisanych w kodeksie cywilnym, karnym, czy innym powszechnie obowiązującym zbiorze przepisów będzie się wiązało z odpowiednimi konsekwencjami. Art. 140 Kodeksu cywilnego mówi wprost o prawie własności: W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Zatem do interpretacji pozostają owe zasady oraz przeznaczenie, które mogą być rozbieżnie rozumiane przez strony potencjalnego konfliktu sąsiedzkiego. Szeroko pojęty kodeks etyczny może być wyznacznikiem ogólnie przyjętych norm harmonijnej koegzystencji, a o przeznaczenie zadbają regulacje budowlane.

W granicach prawa budowlanego

Przepisy prawa budowlanego zarysowują granice sytuowania nieruchomości, w której można również prowadzić działalność gospodarczą. Na szczególną uwagę zasługuje tu ustawa z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawa z dnia 7 lipca 1994 roku – Prawo budowlane. Z nich zaczerpniemy wiedzę na temat kwestii osadzenia nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz brzegowych warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, a także sposobów wykorzystania nieruchomości. Będzie to istotne dla osób posiadających specyficzny profil działalności, czy zamieszkałych w sąsiedztwie takowej. Czymś innym jest bowiem hałaśliwy sąsiad, a czymś innym przedsiębiorca posługujący się niebezpiecznymi substancjami, jak np. gazem, czy negatywnie wpływający na środowisko. I tu z odsieczą przychodzi art. 144 w związku z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego, który obliguje właściciela nieruchomości do zachowania zgodnego ze wspomnianym wcześniej społeczno-gospodarcznym przeznaczeniem. Wszelkie naruszenia tych przepisów i ingerencje na sąsiedni grunt zwane immisjami, mogą stanowić podstawę do domagania się zaprzestania takiej działalności i przywrócenia stanu zgodnego z prawem. Może to być zarówno nadmierny hałas z pobliskiej dyskoteki, deszczówka spływająca na pobliską posesję, jak i emisja pyłów, gazów, a także promieniowania, czy drgań.

Z odsieczą bezradnym

Tym, którym przyszło mieszkać w pobliżu uciążliwej firmy, pozostają działania na gruncie prawa cywilnego, jak i prawa administracyjnego oraz karnego. Zgodnie z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego roszczenie o zaniechanie naruszeń (immisji), skierowane do sądu właściwego dla położenia uciążliwej nieruchomości, które jest odpowiednio uargumentowane i poparte dowodami, powinno przynieść rozwiązanie niekomfortowej sytuacji. Z kolei przyczynkiem do sądowej batalii może być zgłoszenie złamania przez sąsiada przepisów art. 51. § 1 Kodeksu wykroczeń o następującym brzmieniu: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Czasem i rutynowe wezwanie Policji, czy Straży Miejskiej może zapewnić upragniony spokój. Niektórzy pokuszą się także o zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, które mogą nam pomóc w postępowaniu administracyjnym, jeśli tego wymaga charakter sprawy.

Polskie prawo nie przewiduje obowiązku uzyskania zgody sąsiadów na podjęcie działalności gospodarczej. W tym zakresie istnieje całkowita swoboda. Z pewnością sprzyja to przedsiębiorczości, lecz równocześnie budzi konsekwencje możliwego nierozsądnego korzystania z przepisów. Jako sąsiedzi, możemy tylko liczyć na zdrowy rozsądek sąsiadów-przedsiębiorców, jako prowadzący działalność, odwołajmy się do dobrych praktyk i zasad współżycia społecznego.

Czytaj także